Главная » Статьи » Хулиганские воспоминания

Spotkanie chuliganów Legii Warszawa i Spartaka Moskwa w Warszawie (18.08.2011)

zdjęcie: legionisci.com

Warszawa, 18 sierpnia 2011 roku. 2 godziny do meczu Legia - Spartak. Spotykamy się w jednym z pubów kilka kilometrów od stadionu. Skład: 11 Banda Boksera, 4 Union, 2 Gladiators, 2 alt., 2 Konig, 2 z Petersburgu i jeszcze kilka chłopaków, co w sumie dało 33 osoby. Do ostatniej chwili czekamy na jeszcze 10 nieprzypadkowych osób, ale w końcu decydujemy się jechać bez nich. 

Jedziemy. Wybrana trasa prowadzi akurat do baru TB'95. Mamy nadzieje spotkać tam ekipę, choć istnieje też szansa na to, że do niczego nie dojdzie. Ciche uliczki, skrzyżowania, zakręty, im bliżej stadionu, tym więcej polaków na ulicach i w barwach udających się na mecz. Do stadionu około 700 metrów, zauważyliśmy po lewej stronie grupkę "charakternych " polaków. Przechodzimy na lewą stronę ulicy i udajemy się w ich kierunku, nagle ktoś zauważył warszawiaków w białych koszulkach ciut niżej na chodniku za krzakami. Stajemy w jednym szeregu, nagle ktoś przebiega przed nami w garniturze i krzyczy do słuchawki: "Idą do was!!!". Panowie w białych koszulkach odwracają się do nas, coś tam krzyczą. Zbliżamy się do nich i widzimy co jest dalej - nasz cel, bar Teddy Boys, a w jego okolicach bardzo dużo kibiców w białych koszulkach. Ile ich tam może być? Ze dwa , trzy, cztery razy więcej? To już później sami polacy potwierdzą, że było ich około 100 osób. Około 30 TB, 20 z innych grup i 50 "zwykłych". Polacy szybko wychodzą. Ci co byli w okolicach baru cofają się, a w ich miejsce staje ekipa mocnych wrażeń. Kilka sekund i lecimy: dawaj kurwa! - atakujemy, od razu było słychać że kilku chłopaków od nas i od nich dostaje oklep, z lewej strony naciskamy na nich, ale z prawej.. - gdzie ta kurwa brakująca dyszka naszych? - mamy za mało ludzi by atakować całą szerokością drogi. Polacy atakują właśnie z prawej strony, ale na jednego naszego jest 2-3 polaków. Jeszcze jakiś pies zaczyna szczekać i próbuje gryźć jednego z nas (za co polacy później przeprosili). Około 40 sekund porządnej napierdalanki i cofamy się o 15-20 metrów. Legioniści już myślą że wygrali, a tu chuj! Atakujemy drugi raz - znów słychać jak łamią się kości, ale to jest prawdziwa zadyma przed meczem! Wszystko to trwało około 2 minut i o dziwo! Brak policji! Ale już po chwili pojawia się psarnia. Dla polaków to sygnał: Stop. No fight! Police! Niestety policja przerywa całą zabawę... 

Rozjebane łokcie, pięści, złamane nosy.. KAŻDY z 33 miał jakąś kontuzję! Jednak każdy bił się do końca! Ruscy naprzód! 

O ustawce Legii i Spartaka (2016 rok)
Ustawka Śląska Wrocław i CSKA Moskwa
Ustawka GKS-u Bełchatów i CSKA Moskwa i walka o flagi

 

 

 

Категория: Хулиганские воспоминания | Добавил: Arkowiec (20.06.2017)
Просмотров: 13527
Польша-Беларусь 07.10.2000
Сандеция о матче с Бытомской Полонией.
Ustawka Stal Stalowa Wola - Górnik Zabrze 100x100 (05/08/2017)
Заглембе во Вроцлаве.
Мотор Люблин vs ЛКС и Лех
Копирование материалов строго запрещено без рабочей обратной ссылки на сайт kibicowsko.ru